Aktualnie panuje moda na eko pielęgnację, kosmetyki i styl życia.
Do moich początkowych, ekologicznych zachowań należało zawsze odpowiednie sortowanie śmieci, używanie plastikowych, wielokrotnego użytku pojemników na kanapki (zamiast plastikowych woreczków) i przekazywanie nie używanych przeze mnie ubrań czy też rzeczy potrzebującym osobom.
Później zapanowała moda na ekologiczne kosmetyki wśród youtubowiczek. Uznałam ten trend za całkiem ciekawy, ale nie zaczęłam przez niego drastycznie zmieniać mojej kosmetyczki. Do czasu. Czynnikiem sprawczym był pewien dokumentalny film ukazujący produkcję "tradycyjnych kosmetyków" i ilość substancji z jakimi w codziennej pielęgnacji mamy do czynienia.
Szampon, odżywka, żel pod prysznic, balsam do ciała, pasta do zębów, płyn do płukania jamy ustnej, mydło do rąk, płyn do demakijażu, krem, podkład, tusz, cienie, szminka, dezodorant... Mogłabym tak jeszcze parę rzeczy wymienić. W każdym kosmetyku SLS, pochodne ropy naftowej i inne substancje, które mogą spowodować alergie czy też podrażnienia!
Postanowiłam zmienić ilość szkodliwych substancji jakie przyjmuje moja skóra. Oczywiście robię to powoli, ponieważ wyrzucanie wcześniej zakupionych kosmetyków jest marnotrawstwem i zanieczyściłoby środowisko naturalne.
Polecam dziewczyny wczytać się w temat. Na internecie jest wiele ciekawych wypowiedzi.
Pozdrawiam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz